O odtworzeniu niewielkiego jednoosobowego schronu poinformował samorząd Rumi w mediach społecznościowych. Jak podano, schron stał wcześniej przy bramie wjazdowej do lotniska w Rumi, a mieści się przy skrzyżowaniu ulic Sędzickiego oraz Żwirki i Wigury. Internetowa wikipedia zamieszcza zresztą zdjęcie schronu w dawnej postaci.

Teraz obiekt wygląda już nieco inaczej - na dawnej fotografii widoczne jest zamurowanie otworu, w którym niegdyś znajdowały się drzwiczki umożliwiające dostęp do wnętrza. Na zdjęciu współczesnym widać duży otwór, sprawiający wrażenie dość brutalnie wykutego w betonowej ścianie.
„Wkrótce obok schronu pojawi się tablica informacyjna opowiadająca m.in. o jego historii, natomiast w jego wnętrzu od dziś znajduje się manekin w drugowojennym stroju. Wszystko po to, by mieszkańcy nie musieli już sobie wyobrażać dawnego przeznaczenia tego obiektu, a jego historia była dosłownie na wyciągnięcie ręki.”
zapowiada samorząd Rumi
Ta nowa atrakcja (?) spotkała się z rozmaitymi komentarzami internautów. Niektórzy twierdzą, że tkwiącej wewnątrz figury można się wręcz przestraszyć. Manekin został ubrany w furażerkę i kombinezon, charakterystyczne dla obsługi lotniska, które znajdowało się w Rumi aż do lat 70-tych poprzedniego stulecia. Tablica z informacjami na temat samego schronu i historii lotniska byłaby niezwykle przydatna.
Jednoosobowe schrony wartownicze
Na terenie Polski podobne jednoosobowe schrony produkowano masowo w czasie II wojny światowej. Nazywano je Einmannschutzbunker - co dokładnie wyjaśnia, czemu służyły. Były to schrony wartownicze, chroniące osoby pełniące służbę wartowniczą przed ostrzałem ze strony ruchu oporu, także przed deszczem czy śniegiem. Oczywiście nie były w stanie ochronić żołnierza przed frontalnym atakiem z użyciem artylerii czy granatów, nie po to je zresztą stawiano. Podobne schrony miały rozmaitą formę, najczęściej w kształcie walca, zakończonego płaskim lub stożkowym dachem.
Na terenie Polski było ich bardzo wiele - nie sposób nawet oszacować liczby. Ustawiano je w rozmaitych miejscach. Jednoosobowy schron taki jak w Rumi do dziś stoi na poboczu drogi krajowej nr 55 z Malborka do Nowego Dworu Gdańskiego, gdzie niegdyś znajdował się posterunek kontrolny.
PRZECZYTAJ TEŻ: Schrony w nowych budynkach mieszkalnych. Czynsze pójdą w górę?
Ogromna większość została zniszczona, lecz od kilku dekad widoczne są starania o zachowanie schronów jako zabytków techniki fortyfikacyjnej i pamiątek po II wojnie światowej. Przykładem Poznań, Łódź, czy Górny Śląsk. Schrony są oczyszczane i odnawiane. Zazwyczaj nie mają już stalowych drzwi oraz innych elementów, rozgrabionych przez złomiarzy. Z pewnością zasługują na pieczę i zadbanie o historyczną oprawę.
Napisz komentarz
Komentarze