Wystawa „Powrót do domu. Gdańsk w rycinach z kolekcji pastora Johanna Haselaua”, która w piątek, 22 kwietnia została otwarta w Zielonej Bramie, to osiemnastowieczny Gdańsk widziany oczyma trzech postaci:
- Friedricha Lohrmanna – rysownika, który, przemierzając gdańskie ulice i okoliczne punkty widokowe, wykonał za pomocą piórka i tuszu rysunki dokumentujące architektoniczne bogactwo miasta,
- Mattheausa Deischa – rytownika, który rysunkowe weduty Lohrmanna przeniósł na graficzne matryce i wykonał z nich odbitki,
- Johanna Haselaua – toruńskiego pastora, który, pragnąc utrwalić w pamięci obraz rodzinnego Gdańska, wszystkie te prace zgromadził.
– Gdańsk osiemnastowieczny nie był już tak wspaniały, jak ten z XVII wieku. To była metropolia, ale – rzekłabym – tęskniąca za swoją dawną chwałą. Mattheaus Deisch i Friedrich Lohrmann uwiecznili Gdańsk na rycinach, gdy po oblężeniu w 1734 roku podnosił się z upadku… – mówi kuratorka wystawy Alicja Andrzejewska-Zając. – Toruński pastor Johann Haselau prace tej dwójki artystów zgromadził, bo tęsknił za Gdańskiem, zostawił tu rodzinę, przyjaciół, tu skończył gimnazjum, miasto było bliskie jego sercu, ale przecież zawsze budziło powszechny zachwyt. Dawało też duże możliwości. One to skusiły przecież Deischa, augsburskiego rytownika, by tutaj się osiedlić i z tym miejscem związać swoje zawodowe życie.
– Gdańskiem zachwycił się też berlińczyk Lohrmann. Obaj stworzyli jeden z najpiękniejszych portretów miasta. Ale oprócz reprezentacyjnych ulic, które były już przecież wcześniej uwieczniane, ukazali Gdańsk przemysłowy, niejako od zaplecza, od kuchni, na przykład rzadko przedstawianą Wyspę Spichrzów, gdzie znajdował się Dwór Smolny, także dwory nad Strzyżą – śladu już nie ma po tych niesamowitych ogrodach – Piaskownię naprzeciw Bramy Wyżynnej, skąd wydobywano materiał do budowy domów, czy Kunszt Wodny, gdzie dziś stoi Galeria Forum – tamtejsza pompa o niezwykłym barokowym kształcie dostarczała mieszkańcom wodę pitną. Na rycinach zachwycają zwłaszcza okolice Gdańska, widoki, tereny bardzo malownicze, wzgórza, niejednokrotnie opisywane przez przyjezdnych. Zaprezentujemy też cytaty z dzienników i wspomnień podróżnych zwiedzających miasto, zwłaszcza obcokrajowców – dodaje.
Seria rycin i ich rysunkowe pierwowzory, które zostaną pokazane na ekspozycji, pochodzą z kolekcji gdańskiego Muzeum Narodowego. To niewyczerpane źródło wiedzy o dawnym Gdańsku.
– Odwiedzający wystawę zobaczą ryciny Deischa, 50 prospektów, prócz tego pierwowzory rysunkowe Lohrmanna. To pierwsza, kompleksowa wystawa ukazująca widoki miasta w dwóch aspektach – mówi Alicja Andrzejewska-Zając. – Lohrmann chodził po ulicach i rysował, Deisch kupował od niego te rysunki, przenosił na matryce i odbijał poszczególne ryciny. Dzięki ich pracom mamy dziś okazję odbyć nostalgiczną wędrówkę po tamtym mieście, mieście, którego drobiny można jeszcze odnaleźć, ale w dużej mierze ono już nie istnieje. Oglądając te prace, możemy poczuć się trochę jak owi artyści, którzy ten Gdańsk uwieczniali, spojrzeć na miasto ich oczyma. Zbiór tych prac to rodzaj osiemnastowiecznej prenumeraty.
PRZECZYTAJ TEŻ: Pamięci Macieja Kilarskiego. Wystawa w malborskim Muzeum Zamkowym
– Na wystawie pokażemy pamiątkę po pastorze Johannie Haselau, był on właśnie jednym z prenumeratorów, którzy regularnie kupowali do swojej kolekcji uwiecznione na rycinach Mattheausa Deischa widoki Gdańska. Zgromadził je wszystkie w albumie, ów z kolei stał się punktem wyjścia do stworzenia naszej wystawy, malowniczej opowieści o Gdańsku, o jego mieszkańcach, artystach, życiu tutaj – dodaje.
Muzeum Narodowe w Gdańsku | Oddział Zielona Brama
Wystawa czynna do 3.07.2022 roku
Napisz komentarz
Komentarze