Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Incydent kałowy na basenie w Chojnicach! Wcześniej wykryto pałeczki ropy błękitnej

Po raz drugi w odstępie kilku dni klienci chojnickiego basenu nie mogą skorzystać w pełni z jego usług. Tym razem niedostępna jest niecka rekreacyjna, a to z powodu negatywnych wyników badań wody, które spowodowane są tzw. incydentem kałowym. W weekend nieczynna była cała pływalnia, gdyż w wodzie wykryto groźną bakterię pałeczki ropy błękitnej.
Incydent kałowy na basenie w Chojnicach
Po raz drugi w odstępie kilku dni klienci chojnickiego basenu nie mogą skorzystać w pełni z jego usług.

Autor: Canva | Zdjecie ilustracyjne

W weekend 29 i 30 marca klienci nie mogli skorzystać z basenu w Chojnicach. Powód? Początkowo był nieznany. Basen zamknięto w sobotę przed południem, ale o tym fakcie publicznie poinformowano dopiero w niedzielę w południe na profilu Facebook. Wcześniej wisiała tylko kartka na drzwiach basenu, ale bez szczegółowego powodu zamknięcia. Basen uruchomiono ponownie w poniedziałek rano po kolejnej turze badań wody. Były one konieczne, gdyż jak się ostatecznie okazało, podczas wcześniejszych badań w wodzie wykryto niebezpieczne dla człowieka pałeczki ropy błękitnej (pseudomonas aeruginosa). 

Reklama

W wodzie wykryto groźną bakterię

Klienci basenu mieli żal, po pierwsze dlatego, iż przez 24 godziny nie było informacji o zamknięciu basenu i wielu z nich jechało na darmo, a po drugie dlatego, iż władze basenu nie poinformowały o powodach zamknięcia. A wiele dzieci korzystało z basenu kilka dni, a nawet kilka godzin przed jego zamknięciem i do ich organizmów mogły przedostać się niebezpieczne bakterie. A wyniki potwierdziły, że groźne bakterie były od co najmniej wtorku 25 marca. 

- Nigdy świadomie nie naraziłabym na niebezpieczeństwo klientów pływalni a już tym bardziej dzieci – zastrzega prezes basenu Żaneta Janowicz, która podkreśla, że woda na pływalni jest badana co najmniej dwa razy w miesiącu na obecność bakterii m.in. pseudomonas aeruginosa. 

Poprzednie badanie wody wykonane przez Analityczne Laboratorium w Tucholi było 17 marca i wówczas nie wykazano obecności tej groźnej bakterii. 25 marca Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Chojnicach pobrała próbki do badań i w sobotę 29 marca poinformowała telefonicznie prezeskę basenu o przekroczeniu ilości groźnej bakterii.

- Wówczas natychmiast zamknęłam pływalnię, ale nie miałam wtedy jeszcze raportu z badań, w związku z tym nie mogłam ich zamieścić na stronie internetowej. Dopiero we wtorek 1 kwietnia odebrałam osobiście końcową dokumentację dotyczącą całej tej sprawy, w tym decyzję o ponownej możliwości korzystania z pływalni – informuje Żaneta Janowicz. 

Incydent kałowy na basenie w Chojnicach

Między sobotą a poniedziałkiem zdezynfekowano wodę na podwyższonym chlorze w nieckach basenowych, filtry basenowe, część powierzchni płaskich na hali basenowej i w przebieralniach oraz umywalki , toalety, zlewy oraz kratki ściekowe. Wyczyszczono i zdezynfekowano także zbiorniki przelewowe oraz umyto czystym chlorem jacuzzi zewnętrzne i wewnętrzne. 

I gdy wydawało się, że wszystko wraca do normy w środę, 2 kwietnia, konieczne było zamknięcie niecki rekreacyjnej (basen sportowy i inne atrakcje są czynne). Powód? Tym razem, jak informuje Centrum Park Chojnice, spowodowane jest to „incydentem kałowym”. Być może niecka zostanie otwarta już w czwartek. To jednak zależy od wyników badań.

Reklama
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
ReklamaRadi Gdańsk 80 lat konkurs
Reklama