Komisarz wyborczy w Słupsku postanowił odrzucić sprawozdanie finansowe KWW Arseniusza Finstera (chodzi o wybory samorządowe w kwietniu 2024 roku), gdyż, jak twierdzi, nie otrzymał pełnych wyjaśnień i uzupełnień. Uniemożliwiło mu to stwierdzenie, czy komitet nie pozyskiwał przychodów z niedozwolonych ustawowo źródeł oraz czy nie wydatkował środków na cele niezwiązane z wyborami.
Burmistrz Chojnic wydawał na kampanię wyborczą publiczne pieniądze?
Ta decyzja to pokłosie dokładnej analizy i zastrzeżeń, jakie do komisarza wyborczego wpłynęły od chojniczanina Michała Gruchały z „Głosu Chojniczan”, który bacznie i skrupulatnie przygląda się poczynaniom władzy w Chojnicach (złożył też w tej sprawie skargę do Regionalnej Izby Obrachunkowej w Gdańsku). Gruchała zwrócił komisarzowi uwagę m.in. na fakt, iż w wydanym przez urząd miejski biuletynie informacyjnym „Miasto Chojnice 2024” znajdował się materiał wyborczy KWW Arseniusza Finstera (zdjęcie dwóch burmistrzów Chojnic z logotypem wyborczym używanym później w ich kampanii wyborczej).
Zdaniem Gruchały, biuletyn ten, z tym właśnie zdjęciem, był przez jakiś czas udostępniany w wersji elektronicznej na stronie komitetu Arseniusza Finstera. Trafił też do mieszkańców w nakładzie 12 000 sztuk, a kosztował podatników 37 tys. zł.
Uwagę na ten fakt już kilka miesięcy temu na swoim blogu zwrócił też inny chojniczanin, Marcin Wałdoch.
„Biuletyn Wyborczy”, w którym na 2 stronie pojawiła się, według mnie, reklama wyborcza, został wydany i kolportowany do mieszkańców przed kampanią wyborczą. Biuletyn został wydany w styczniu 2024 roku, a już zawiera promocję szyldu wyborczego KWW Areseniusza Finstera. W mojej opinii, KWW Arseniusza Finstera złamał prawo. Przede wszystkim zaś, od strony zagadnienia finansowania kampanii wyborczej, niedopuszczalne jest promowanie haseł wyborczych (grafika zawiera hasło kampanii: Chojnice cała naprzód), grafik wyborczych itd. Skandalicznym jest promowanie hasła wyborczego w biuletynie miejskim za 37 tysięcy złotych.
Marcin Wałdoch / chojniczanin

Drugim poruszonym przez Michała Gruchałę zastrzeżeniem był wspólny baner reklamowy komitetu obecnego burmistrza i Koalicyjnego Komitetu Wyborczego Koalicji Obywatelskiej, umieszczony przy rondzie Solidarności w Chojnicach.
Trzecie zastrzeżenie dotyczyło jednego z postów zamieszczonych ma oficjalnym profilu urzędu miejskiego, który miał reklamować właśnie komitet Arseniusza Finstera.
Komitet wyborczy Arseniusza Finstera odpowiada: Logotyp nie był materiałem wyborczym
W Komitecie Wyborczym Wyborców Arseniusza Finstera uważają, że logotyp „Chojnice – cała naprzód” umieszczony w biuletynie informacyjnym nie był materiałem wyborczym, gdyż ukazał się w nim przed ogłoszeniem oficjalnej kampanii wyborczej.
Zdaniem przedstawicieli KWW Arseniusza Finstera, na stronie internetowej komitetu ukazał się jedynie biuletyn wyborczy, a nie informacyjny „Miasto Chojnice 2024”, który znalazł się na stronie urzędu miasta.
Co do posta umieszczonego na Facebooku urzędu miejskiego i reklamującego logotyp KWW Arseniusza Finstera, to, zdaniem oskarżonych, nie został on udostępniony tam za pośrednictwem ani na polecenie komitetu, a stało się to w wyniku pomyłki osoby, która ten profil obsługiwała (po kilku godzinach post został usunięty).
W kontekście wspólnego baneru przy rondzie Solidarności, KWW Arseniusza Finstera miał sfinansować tylko tę część, na której widniał ich materiał wyborczy.
Komisarz wyborczy odrzucił sprawozdanie komitetu burmistrza Arseniusza Finstera
Po dogłębnym sprawdzeniu sprawozdania KWW Arseniusza Finstera komisarz wyborczy zwrócił uwagę, że nie ujęto w nim wszystkich korzyści majątkowych o charakterze niepieniężnym mieszczących się w katalogu dozwolonych. Komitet wykazał takie korzyści na kwotę 1685 zł, a, zdaniem komisarza, łączna wartość tych korzyści powinna wynieść 2990 zł.
– Komitet przyjął korzyści majątkowe o charakterze niepieniężnym, polegające na wywieszaniu banerów na siedzibach działalności gospodarczej bez potwierdzających dokumentów księgowych i na posesjach nieruchomości bez pełnych oświadczeń ich właścicieli wyrażających zgodę na ekspozycję materiałów wyborczych. Komitet posiadał też połączony baner reklamowy z KKW Koalicji Obywatelskiej, którego wartość oszacowana została na 1000 zł. Na niektórych materiałach wyborczych został użyty logotyp „Chojnice – cała naprzód”, których wartość oszacowana została na kwotę 630 zł – wyjaśnia komisarz wyborczy Tomasz Kowalczyk.
Przyjęcie korzyści majątkowych o charakterze niepieniężnym z naruszeniem wskazanych regulacji Kodeksu wyborczego stanowi przesłankę do odrzucenia sprawozdania komitetu. Łączna kwota tych korzyści przyjętych przez komitet z naruszeniem art. 132 § 5 Kodeksu wyborczego przekroczyła bowiem 1 proc. ogólnej kwoty przychodów komitetu.
Tomasz Kowalczyk / komisarz wyborczy
Ponadto, co nie jest przesłanką do odrzucenia sprawozdania, komisarz zwrócił uwagę na wpłatę kwoty 300 zł na komitet przez osobę niebędącą obywatelem Polski. A to jest zabronione.
Jak czytamy z uzasadnieniu odrzucenia sprawozdania, w związku z szeregiem wątpliwości co do prawidłowości sprawozdania finansowego i dołączonych do niego dokumentów, komisarz pięciokrotnie wzywał pełnomocnika KWW Arseniusza Finstera do usunięcia braków i udzielania wyjaśnień. Chodziło o:
- skorygowanie danych zawartych w sprawozdaniu,
- złożenie dodatkowych wyjaśnień dotyczących przedłożonych faktur i świadczonych na rzecz komitetu usług nieodpłatnych,
- informację, kto wykupił i utrzymywał stronę internetową,
- wpłatę na konto komitetu od osoby niebędącej obywatelem Polski,
- użycie i autorstwo, a także wycenę logotypu „Chojnice – cała naprzód”.
Komisarz dopytywał też o dokumenty związane z likwidacją rachunku bankowego i wystąpił o przedstawienie rejestru wpłat o wartości przekraczającej kwotę minimalnego wynagrodzenia.
Komitet reprezentowany przez Sebastiana Matthesa pięciokrotnie złożył wyjaśnienia – ostatnie w grudniu 2024 roku. Jednak, zdaniem komisarza, były to wyjaśnienia uniemożliwiające mu stwierdzenie, czy wykazane w sprawozdaniu dane są zgodne ze stanem faktycznym. Jak wynika z Kodeksu wyborczego, korzyści majątkowe przyjęte przez komitet z naruszeniem przepisów (tu w kwocie 2990 zł) podlegają przepadkowi na rzecz Skarbu Państwa.
KWW Arseniusza Finstera do sądu nie pójdzie
Jak się dowiedzieliśmy, Komitet Wyborczy Wyborców Arseniusza Finstera postanowił już nie walczyć w sądzie i kwotę 2990 zł w całości wpłacić na rachunek bankowy urzędu skarbowego. W tym przypadku to zakończyło sprawę. Komitet nie poniesie żadnych innych konsekwencji.
Nasz komitet starał się udzielić wyczerpujących wyjaśnień komisarzowi wyborczemu, zdecydowana większość z nich w całym toku badania sprawozdania została przyjęta. W przypadku jednej z wpłat, w wysokości 300 zł, nie mieliśmy wiedzy, że pochodzi od osoby niebędącej obywatelem Polski. Komitety Wyborcze Wyborców nie otrzymują środków od państwa, tak jak w przypadku partii politycznych. Odrzucenie sprawozdania nie powoduje skutków finansowych, jak to ma miejsce w przypadku aktualnego sporu wokół PiS.
Sebastian Matthes / były pełnomocnik KWW Arseniusza Finstera
Napisz komentarz
Komentarze