To wyjątkowo bezmyślne działanie pseudografficiarza miało miejsce w trakcie ostatniego weekendu. Wszystko zarejestrowały kamery monitoringu Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Wyraźnie widoczny jest młody człowiek, który najpierw przeszedł się wzdłuż znajdującej się w pobliżu przystanku PKM Gdańsk Jasień galerii antywojennych murali. Zostały wykonane w latach 2022-2023 przez studentów uczelni artystycznych z całej Polski w ramach akcji "Solidarni z Ukrainą". Był to wyraz sprzeciwu artystów wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę.
CZYTAJ TEŻ: Zniszczyli ukraińskie murale w Gdańsku, nagrał ich monitoring
Młody wandal wyjął z plecaka puszkę farby w sprayu i przystąpił do mazania po muralach, wypisał też kilka wulgarnych słów. Jak informuje PKM, spośród 40 znajdujących się tam murali zniszczono aż 15. Co wręcz kuriozalne, sprawca po wykonaniu swojego "dzieła" nagrał wszystko własnym telefonem.

- To co zdarzyło się w miniony weekend w sąsiedztwie przystanku PKM Gdańsk Jasień bez wątpienia zasługuje na potępienie! Nie ma żadnego wytłumaczenia dla takiej głupoty i wandalizmu... - pisze Pomorska Kolej Metropolitalna w mediach społecznościowych. - Nasz monitoring też wszystko nagrał i obecnie przygotowujemy zgłoszenie tego zdarzenia na policję, do którego dołączymy komplet nagrań. Widać na nich m.in, jak grafficiarz w pewnym momencie skończył jedną puszkę sprayu i... wyrzucił ją do rowu przy torach. Znaleźliśmy ją dokładnie w tym miejscu i zabezpieczyliśmy, aby przekazać ją policji wraz ze zgłoszeniem.
Zgromadzone materiały przekazano we wtorek, 1 kwietnia policji. Ustalenie tożsamości sprawcy powinno być kwestią czasu, ponieważ odchodząc z miejsca swojej bezsensownej aktywności młody człowiek znalazł się w bezpośrednim zasięgu kamer monitoringu. Linia PKM jest pod tym względem bardzo dobrze zabezpieczona, zainstalowano przy niej 400 kamer. Mają służyć przede wszystkim zachowaniu bezpieczeństwa kursowania pociągów, lecz mogą się przydać również do wykrycia autorów pseudograffiti.
PKM oszacowała straty materialne spowodowane przez wandala na minimum 30 tysięcy złotych. Nie próbowano nawet oszacować strat artystycznych, nie wiadomo jeszcze, czy murale uda się przywrócić do poprzedniego stanu.

Napisz komentarz
Komentarze