Zwycięstwo Arki Gdynia 3:0 w Płocku nad Wisłą
Arka Gdynia nie jechała do Płocka w roli faworyta. Przeciwnie, to drużyna z Mazowsza jest wskazywana jako jeden z głównych kandydatów do ekstraligowego awansu. Co więcej, Wisła Płock w tym sezonie nie przegrała u siebie żadnego meczu. Gdyńska drużyna nic sobie z tego nie robiła i przeważała od początku spotkania. Arkowcy dłużej utrzymywali się przy piłce, ale nie byli w stanie stworzyć takich sytuacji, które należało zamienić na gola. Gospodarze w końcówce pierwszej części meczu starali się odpowiedzieć na przewagę Arki, ale także nieskutecznie.
PRZECZYTAJ TEŻ: Quo vadis, Arko? Prezydent Gdyni wstrzymuje finansowanie klubu
Dużo bardziej konkretni byli żółto-niebiescy w drugiej odsłonie sobotniego (7 października) meczu w Płocku. Najpierw Kacper Skóra zademonstrował swoje niemałe umiejętności techniczne, strzelając pierwszego gola dla Arki. Potem tylko żółto-niebiescy czuli się pewniej na boisku, grali ofensywnie i stwarzali coraz ciekawsze sytuacje.
Po faulu na Sebastianie Milewskim sędzia podyktował karnego dla Arki, lecz Michał Marcjanik nie wykorzystał okazji, by podwyższyć na 2:0. Czego nie udało się zrobić za sprawą „jedenastki”, powiodło się chwilę później, kiedy to Janusz Gol zdobył efektownym strzałem drugą bramkę dla żółto-niebieskich. Trzeci gol dla gdynian, którego autorem został Olaf Kobacki, był dopełnieniem ich przewagi.
PRZECZYTAJ TEŻ: Modou Camara nowym piłkarzem gdyńskiej Arki
Postawa i wynik Arki z całą pewnością cieszą nie tylko zawodników, trenera Wojciecha Łobodzińskiego, ale przede wszystkim kibiców. Arka wygrała w Płocku w pełni zasłużenie, potwierdzając, że praca sztabu szkoleniowego i piłkarzy zaczyna przynosić efekty.
Wisła Płock - Arka Gdynia 0:3 (0:0)
Bramki: Kacper Skóra (48. minuta), Janusz Gol (77. minuta), Olaf Kobacki (82. minuta).
Napisz komentarz
Komentarze